ZAKRĘCONE ROBALE

Cześć! Tym razem mam dla Was moją opinię na temat gry od Kukuryku i jest nią „Zakręcone robale”. O tej grze słyszałam mnóstwo dobrego, ale czekałam na odpowiedni moment, aby pokazać ją mojej córce. Gra przeznaczona jest wprawdzie dla dzieci od 5 roku życia, ale 4 latki bez problemu powinny sobie z nią poradzić. Zapraszam!

* Na zdjęciach przedstawiam autentyczną (pierwszą) rozgrywkę z czterolatką. Wiem, że niektóre tafelki są źle ułożone i poprzesuwały się przypadkiem, nie zauważyłam ich, ale była to nasza testowa rozgrywka :)

„Zakręcone robale” są grą przeznaczoną dla dzieci od 5 roku życia i dla 2-4 graczy.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

W pudełku znajdziemy aż 96 tafelków z zakręconymi robalami, instrukcję oraz notes do zapisywania wyników. Tutaj opis będzie krótki, bo absolutnie nie ma o czym pisać :D Wszystkie tafelki są bardzo dobrze wykonane, ilustracje kolorowe i przejrzyste, a notes wystarczy nam na mnóstwo rozgrywek.

O CO W TEJ GRZE CHODZI?

Naszym głównym zadaniem jest układanie jak najdłuższych robali, za które otrzymujemy punkty. Im dłuższy robak tym lepiej, ale najkrótszy musi składać się co najmniej z głowy i z ogona. Zwycięzcą jest gracz, który zdobędzie największą ilość punktów. Brzmi prosto? I takie jest! Ale najeży układać nasze tafelki tak, aby pasowały do siebie kolorystycznie i czuwać, aby każdy dołożony tafelek pasował do tych otaczających go.

PODSUMOWANIE

Gra jest świetna! Idealnie sprawdziła się dla mojej córki w wieku 4 lat i 4 miesięcy. Jest to bardzo przyjemna, prosta i lekka gra, w którą gra się szybko i dynamicznie. Oczywiście musimy się zastanowić gdzie ułożyć nasz tafelek z kawałkiem robala, ale nie trwało to u nas szczególnie długo (4 latki nie słyną z ogromnych pokładów cierpliwości :D). Dlatego też nasza pierwsza robaczkowa układanka wygląda jak wygląda. Zabawa była świetna i podobało jej się także układanie „słodkich malutkich robaczków” składających się tylko z głowy i ogona. Uważam, że 4 latki spokojnie sobie z nią poradzą, bo nie ma w niej nic skomplikowanego, należy tylko pamiętać o prostych zasadach i ewentualnie czasem podpowiedzieć dziecku, jeżeli będzie chciało ułożyć tafelek w niedozwolonym miejscu. Robale są kolorowe i naprawdę zakręcone, a plansza która powstaje z rundy na rundy, nieustannie się u nas rozrastała. Nam grało się w nią świetnie i będę polecać ją każdemu :) Rodzice również się przy niej nie znudzą, bo pewnie będziemy szukać taktycznych ruchów, aby stworzyć jak najdłuższego robala :D

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.