RACH CIACH!

Grę Rach Ciach! Mamy już od dawna i byłam święcie przekonana, że już dawno ją tutaj dodałam, ale jednak się myliłam :D Nadrabiam zatem zaległości! Gra Rach Ciach! firmy Aleksander jest rozbudowaną grą zręcznościową dla dzieci. Jest to trudniejsza wersja gry „Granie w nawlekanie” ze względu na nieco inne zasady oraz elementy, które znajdziemy w pudełku.

Gra dedykowana jest dla dzieci od 5 roku życia i dla 2 do 4 graczy.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Gra wykonana jest bardzo dobrze, kolorowe kule są nie do zniszczenia. Karty są cienkie, ale nie przeszkadza to w użytkowaniu. Plansza jest raczej standardowej grubości, a z pionkami również nic nie powinno się wydarzyć. Świetnym dodatkiem do gry jest dzwoneczek, które na pewno urozmaici niejedną rozgrywkę.

W pudełku znajdziemy:
– planszę do gry
– 4 pionki
– Kolorowe kule po 4 z każdego koloru (czerwone, fioletowe, zielone, niebieskie, żółte i czarne)
– 4 podstawki oraz 4 rurki
– dzwoneczek
– instrukcję

JAK GRAĆ?

Najpierw rozdajemy kolorowe kule po jednej z danego koloru dla każdego i układamy je na naszej podstawce, gdzie mieszczą się idealnie. Następnie gracz odsłania kartę z zakrytego stosu i sprawdza na niej ułożenie kolorów. Pierwsza osoba, które prawidłowo odwzoruje ułożenie i naciśnie dzwoneczek otrzymuje punkty i pionkiem porusza się po planszy. Zwycięża osoba, która jako pierwsza dotrze do mety.

PODSUMOWANIE

Do mojej kolekcji świetnych gier dla małych dzieci dołączyła kolejna. Producent zaleca grę dla dzieci od 5 roku życia, ale moja ponad 3,5 letnia córka (wtedy) radzi sobie z nią wyśmienicie. Śmiem twierdzić (i nie będzie to przesadzone), że idzie jej lepiej ode mnie :D Ale zacznijmy od początku. Moja córka uwielbia wszystko co okrągłe i może się kulać. Lubi bawić się wszelkimi kuleczkami, piłeczkami i tak dalej, dlatego ta gra to był strzał w 10. Przyznam szczerze, że dopóki jej nie dostałam, nie wiedziałam nawet o jej istnieniu, a szkoda, bo gra jest naprawdę świetna i co najważniejsze dla nas – banalnie prosta! Dziecko może grać nawet samo i układać sobie wieże z kolorowych kuleczek, odsłaniając po kolei karty, a po zakończeniu zadzwonić w dzwonek, co daje dodatkową frajdę. Oczywiście największym hitem na początku był wspomniany dzwoneczek, genialnie urozmaica zabawę. Kiedy pierwszy raz grałyśmy w Rach Ciach, pomyślałam sobie, że przecież to tak prosto trafić taką kulką na rurkę, no nie bardzo :D Musiałam sobie pomóc drugą ręką, bo się mocno zdziwiłam i wcale nie jest to takie proste na jakie wygląda i ot znowu dla odmiany przegrywam :D Wykonanie gry jest bardzo fajne. Kule są twarde i bardzo kolorowe, mają piękne odcienie i cieszę się, że pojawił się w niej kolor czarny, który jest unikany wśród dzieci jak ognia co mnie dziwi. Akurat moja córa lubi kolor czarny i pierwsze co, to właśnie kulka w tym kolorze rzuciła jej się w oczy. Podstawki i rurki także są solidne i jeżeli ktoś ich specjalnie nie powygina, nic się z nimi nie będzie działo. Uważam, że gra nie nadaje się dla dzieci poniżej 3 roku życia (tak jak zaleca producent) oraz dla takich, które jeszcze lubią sobie czymś porzucać lub coś właśnie powyginać (rurki) czy mocniej ponaciskać (dzwoneczek) bo nie mają jeszcze takiego wyczucia. Nam gra przypasowała i chyba wskoczy do naszego aktualnego TOP3. W Rach Ciach występuje element rywalizacji, bo kto pierwszy ten lepszy, ale jest przy tym tyle śmiechu i walki o dzwoneczek, że gra nam się bardzo przyjemnie. Elementy na kartach także mogą być dla dzieci bardzo interesujące (ile radości sprawiły różdżki, lody czy domek i rakieta) i można to wykorzystać przy utrwalaniu i poznawaniu nowych słów. Kolory układamy od dołu więc dla młodszych dzieci jest to świetna nauka gdzie jest góra, a gdzie dół (dla nas ekstra, bo moja córka czasem się myli), a także dodatkowa nauka kolorów oraz piętrowego układania według schematu. Na kartach niebieską kreską zaznaczone jest miejsce, od którego trzeba zacząć układać kulki. Rach Ciach jest jedną z gier, w której nie musimy zmieniać zasad pod siebie i córka faktycznie gra tak jak się grać powinno co mnie niezmiernie cieszy. Dodatkowym plusem jest to, jak już wspominałam wcześniej, że może się bawić się w nią sama.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.