CISZA W MIEŚCIE ZOMBIE

Cześć! Lubicie Zombie? Ja bardzo! Dlatego cieszę się, że „Cisza w mieście Zombie” od Muduko zagościła na naszej półce z grami na stałe. Ta pozycja nie jest zdecydowanie grą dla 4 latków, ale dzieciaki od 10 roku życia (według zaleceń), spokojnie mogą w nią grać. Cisza nie jest trudną grą, a w pudełku znajdziemy fajne ściągi, po które zawsze możemy sięgnąć, żeby zerknąć na działanie danej karty.

Cisza w mieście Zombie” jest grą przeznaczoną dla graczy od 10 roku życia i dla 2-6 osób. Jedna rozgrywka powinna zająć około 20 minut.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Cisza w mieście Zombie” jest grą karcianą, a karty jak to karty od Muduko – są zawsze świetnej jakości. Grafiki bardzo nam się podobają, są różnorodne i naprawdę cieszą oko (tak, karty Zombiaków też! :D).

W pudełku znajdziemy 110 kart, 6 większych kart pomocy dla graczy oraz instrukcję.

O CO W TEJ GRZE CHODZI?

Nastała apokalipsa Zombie, a ocalali muszą skrywać się w schronach i zachować ciszę. Jakikolwiek głośniejszy dźwięk przyciągnie do naszego schronu Zombie! Ocalali muszą się strzec, bo nigdy nie wiadomo, jakie paskudztwo się przypałęta. Dlatego musimy się bronić! Do dyspozycji będziemy mieć przeróżne bariery oraz broń ręczną, a naszym głównym zadaniem będzie oczywiście poszukiwanie Ocalałych i przywoływanie ich do naszego Schronu. Jednak musimy być bardzo ostrożni, bo niestety oprócz Zombie, czyhają na nas także inni przywódcy Schronów, którzy niekoniecznie chcą zawiązać z nami przyjazne stosunki. Będą nam przeszkadzać i utrudniać zadanie, aby to w ich Schronie znalazło się więcej Ocalałych. Walcz o przetrwanie i pozostań ostatnim wśród żywych, aby zwyciężyć!

PODSUMOWANIE

Cisza w mieście Zombie” jest nową propozycją od wydawnictwa Muduko, która swoją premierę miała we wrześniu. Jest to bardzo przyjemna i szybka gra. Możemy w nią grać na dwa sposoby: standardowy (łatwiejszy) oraz wariant dla wyjadaczy, który powoduje, że gra robi się jeszcze ciekawsza, a mianowicie – jeszcze więcej przeszkadzania! Ciszę testowałam z mężem i wybraliśmy zdecydowanie trudniejszą opcję, żeby „się działo”, ale nasz gra trwała zdecydowanie dłużej niż 20 minut, co nam oczywiście w niczym nie przeszkadzało. Udawało nam się walczyć z Zombie i przetrwać, a także utrudniać sobie jak tylko się da – bardzo lubimy negatywną interakcję i często szukam właśnie takich tytułów, aby móc sobie dokuczać :D Bardzo cieszyło mnie to, że mogłam psuć mężowi plany specjalnymi kartami, a także powodować dodatkowy huk w wariancie dla zaawansowanych graczy. O dziwo udawało mi się wygrywać, ale jedyne co bym tutaj dodała to więcej atakujących Zombie :D Cisza jest przyjemną i szybką grą, idealną jako tytuł na początek grania lub pomiędzy dwoma dłuższymi tytułami.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.